Kiedy... 2012-05-13 22:09:34

Wyobraź sobie, że pędzisz z zawrotną szybkością. Widzisz, zbliżający się zakręt. Nie masz hamulców, a zresztą na hamowanie i tak jest za poźno. Co zrobisz?! Ja postanowiłam rozbić się na tym zakręcie z największą gracją z jaką potrafię, a potem leczyć rany. Nie, nie zamknę oczu. Nie wspominam życia, które mija. Rozbiję się na miliony kawałków bo wiem, że jest ktoś, kto pomoże mi je złożyć. Bo kiedy boisz się tak bardzo o swoje i czyjeś życie, jak ja miałam okazję, wiesz jak potem łatwo jest zapomnieć o bólu i strachu, kiedy jest już po wszystkim...

skomentuj (0)

Przyzwyczaić się... 2011-08-05 00:31:10

to najgorsze w życiu co można zrobić!

skomentuj (0)

Sarà perchè ti amo... 2010-12-22 19:31:06

Gdybym mogła streścić ostatnie 3 lata mojego życia w jednym słowie brzmiałoby "On". Kiedy mój świat zasypały popioły danego ładu, On przyszedł i przyniósł nowe życie. Wkradał się powoli, milimetr po milimetrze, do mojego wnętrza, odbudowywał zgliszcza, sadził ziarenka nadzieji, a w końcu składał obietnice, których nie chciałam, a bez których teraz nie byłoby Nas. Był jak wiosenne promienie słońca, które topią lód...Oddałam się na zatracenie, na rozbudzenie, na utratę tchu...Jest moją przygodą na oceanie uczuć po którym można dryfować całe życie. Kocham najlepiej i najpełniej jak potrafię...

skomentuj (1)

Pan Nikt 2007-09-28 12:41:00

Pan Nikt wrócił...W moim małym świecie kiełkuje nadzieja. Problem z Panem Nikt polega na tym, że jest jak narkotyk. Kiedy zaczynasz zabawę z nim wydaje Ci się, że możesz w każdej chwili przestać, ale wtedy jeszcze tego nie chcesz. Kiedy chcesz - już nie możesz. Tak właśnie działa na mnie Pan Nikt swoim dotykiem, pocałunkami, pożądaniem, które z sobą mi przynosi. Bawimy się w niebo i piekło, po stromych schodach wchodzimy na wyżyny doznań. Tu nie ma rutyny i nie ma pytań o jutro, obietnic, miłości, jest On-Pan Nikt. I jest nadzieja... Złudna nadzieja...

skomentuj (0)

Świadomość uwiera skronie jak diadem... 2007-05-27 11:34:16

Jest dla mnie drugą połową świata, który odkrywam z rozkoszą. Wyspą szczęścia na oceanie obłudy. Drżeniem serca, kiedy czeka się o minutę za długo. Niepokojem nocy, kiedy nie ma Go obok. Nie wiem jak mam odejść, kiedy część mnie zostaje, kiedy moje myśli krążą wokół Niego, a Jego ramiona wydają mi się jedyną sensowną przystanią na morzu moich uczuć...Jak mam pozwolić mu wyrzucić mnie z jego myśli, duszy, życia? No jak?! Nie chcę odejść!

skomentuj (1)

A czas płynie jak rwąca rzeka... 2007-02-01 11:04:33

i przez palce me przecieka...

Spoglądam za siebie i widzę tylko garstkę małych ludzi, którzy rościli sobie prawo do zmieniania mojego życia, choć nigdy nie przyzwoliłam na to. Spoglądam za siebie i widzę rzeczy które obruciłabym w proch bez chwili namysłu, a które kiedyś znaczyły dla mnie więcej niż to co teraz mam. I nawet nie boli, że krzywdzi mnie pierwszy i najważniejszy mężczyzna mego życia-mój ojciec. Chcę to wszystko zostawić za sobą, nic i nikomu nie zawdzięczać, z wyjątkiem siebie. Dorosłam...

skomentuj (0)

Stało się... 2006-10-22 17:05:45

Od jakiegoś czasu dzielę swój świat na dwa. Już nie czekam. Znalazłam.

skomentuj (3)

Królowa Śniegu 2006-08-19 00:35:15


Dorosłe życie to sztuka udawania, że dokonało się wyboru, gdy się go w ogóle nie miało.

skomentuj (1)

Pan Nikt 2006-07-01 00:39:43

Uzależniłam się i dlatego panicznie boję się ciszy, która narasta. Upajają mnie pragnienia, w których czuję jak w Jego doskonałych palcach topię się jak wosk, pragnienia, w których czuję zapach mówiący „On istnieje” i w których smakuję Go centymetr po centymetrze, milimetr po milimetrze, aż zedrę usta do krwi. Kiedy zasypiam czuję, że chcę drażnić wszystkie moje zmysły Jego obecnością, aż uśpię rozsądek. Kiedy śnię, jestem blisko spełnienia moich pragnień. I jak mam wytłumaczyć sobie tę ciszę, i skąd mam wiedzieć czy jeśli wróci to wybaczę i daruję rachunek dawnych krzywd? Boję się tej Jego lekkości bytu i tego, co muszę zabić w sobie. Boję się powiedzieć sobie wprost, że byłam tylko krótką chwilą zapomnienia, że upiłam się słodką trucizną Pana Nikt.

skomentuj (3)

*** 2006-06-09 23:16:06

Bo gdzieś musi być granica...

skomentuj (1)

Prośba... 2006-04-08 21:16:08

Naucz mnie widzieć, bo teraz choć patrzę nie dotrzegam...

Naucz mnie oddychać, bo teraz choć łapię powietrze w płuca, duszę się...

Naucz mnie słuchać, a nie tylko słyszeć...

Naucz mnie nim przyjdzie nadzieja na wielkie rozdwojenie, rozerwanie, rozedrganie...nim upoję się myślą o Tobie...nim sam zmienisz się w nieczuły kamień...



skomentuj (3)

*** 2006-02-16 19:58:21

Ja - namiastka kobiety
Skaza na diamencie
Potłuczone zwierciadło wszechświata
Biegun obłąkanego serca
Nasiąknięta kruchością, aż po brzegi,
Naciągnięta do granic wytrzymałości,
drżę w męskich dłoniach marząc, że
za którymś razem obrócę się w pył…
Ja - mała Mai Ko o kryształowych oczach
Najmilsza z męskich zabawek
Metafizyczna nierządnica


Bo nikt nie wie jak to jest sprzedać duszę mi - diabłu o niebieskich oczach, dać się złapać w ołowianą sieć poplątanych myśli, pragnień co kolą jak cierń i być wdzięcznym, że się nie umie oddychać, gdy śpię obok. Bo nikt nie wie jak to jest…

skomentuj (2)

Call me Madam... 2005-12-23 22:32:04

Ja zimna i krucha, głupiutka, porcelanowa laleczka gubiłam noce, a rozgrzeszenia szukałam w kilku kolejkach whisky. Na stronach Cosmopolitana szukałam drogi na sam szczyt. Coraz częściej bawiąc się swoim ciałem w piekło i niebo w końcu znalazłam ją sama. Spora kolekcja szpilek i perfum powstała z czystej próżności. Patentu na miłość szukałam w każdej możliwej drogerii. Zakwitałam szminką na mankietach koszul nie całkiem moich mężczyzn...

Więcej z siebie nie pamiętam, a za wszystko nie żałuję...

skomentuj (5)

Razorblade romance... 2005-10-28 07:45:00

Przebudzenie? Gdyby tylko miec pewnosc ze nic dwa razy, a za poczatkiem kres. Jego dotyk - nie ma w nim uczucia, ale sa emocje...emocje, ktore musisz wyrazic i uzewnetrznic nim zniszcza Cie od srodka. Patrzysz...Potok mysli przebiega twoja glowe...Powoli toniesz gdzies miedzy realnoscia, a zludzeniem budowanym z poczucia osamotnienia...Ludzie dookola nikna i nagle widzisz swoje mysli... Staja przed Toba, uwodza Cie swoja prostota i pieknem...Wiesz, ze nie mozesz...znasz milion powodow na 'nie' i jeden na 'tak' - chce Go poczuc...Wojna w mojej glowie nadal trwa...Przegrywam...Obalam dawne idealy...Z premedytacja odpowiadam dotykiem na dotyk, szeptem na szept... uwodze... Naruszam dawna swietosc. Bez wyrzutow sumienia siegam po to, co chce, zeby bylo moje i ono jest...Pierwszy raz byl ostatnim? Gdyby tylko miec pewnosc ze nic dwa razy, a za poczatkiem kres...
Jestem sama...


Mawia sie, ze "Milosc jest tylko jedna" A ja wiem, ze ona jest odpowiedzia i nim ja uslyszysz, twoje cialo zada kilka sensownych pytan...


skomentuj (12)

... 2005-09-14 23:56:31

Kilka dotkniec, nic nieznaczacych slow, pare klamstw, a teraz bol...Dalam z siebie wiele, chcialam dac jeszcze wiecej...Wszystko skonczylo sie krotkim "Bo Ty i tak wkrotce wyjezdzasz". Zmienialm Go. Dalam mu sile - sile zeby odejsc. Odszedl... Najpierw od Niej, a teraz ode mnie...Zawsze tylko byl przy mnie, nigdy nie byl ze mna. A teraz patrze jak powiela stare bledy i grzeszy drugi raz dokladnie tak samo jak kiedys. Infantylnosc podejmowanych decyzji...

Weekend w Milwaukee spedzony w atmosferze wzajemych zali, pretensji, wyrzutow. Zmeczenie. Dawne pozadanie, zmienilo piekna przyjazn w proch. Mam poczucie przegranej...

skomentuj (4)

Hummingbird 2005-08-11 05:11:26

Jego serce uderza 1400 razy na minute...

1400 razy uderza moje... z kazdym Jego dotykiem...Czuje sie jakbym odebrala Mu opiekucze duchy...Pozadam cos co nie jest moje i nie czuje wyrzutow sumienia... On mnie rozgrzesza...

skomentuj (4)
Księga Gości